WYMAGAJMY OD SIEBIE2012-10-17

Postęp w unihokeju może się dokonywać na bardzo wiele sposobów, generować go może wiele ośrodków jak zarząd, prezes i wydziały PZU, kluby sportowe, twórcy portali unihokejowych czy sklepów lub jednostki: zawodnicy, sędziowie i kibice.

Skupię się teraz na małym wycinku jakim jest rozwój krok po kroku, poprzez zwiększanie wymagań klubów względem siebie. Bardzo aktualny przykład dotyczący Dzikie Gęsi: Drużyna Killers Kraków posiada halę sportową, której rozmiary nie mieszczą się w minimum określonym przez przepisy a bandy dosunięte są do ścian. W odpowiedzi na nasze stanowcze pismo Killersi zorganizują najbliższe mecze przeciwko Gęsiom na pełnowymiarowej i bezpiecznej sali w Trzebini.

Oprawa spotkań Ekstraligi Kobiet

zdjęcia: Piotr Ludwichowski, Mariusz Wojtkowski

W środowisku wielu podobnych sytuacji nie ma, raczej funkcjonuje tendencja to przemilczania trudnych tematów, zamiatania problemów pod dywan lub odpuszczania niewygodnych spraw. Nikt nie chce się nikomu narazić, przecież wszyscy się znamy i nie robimy tego dla pieniędzy, więc po co robić sobie jeszcze problemy?

Przymykając oczy na tego typu sprawy może i unikamy konfliktów ale z pewnością nie posuwamy się do przodu. W związku z powyższą sprawą nikt nie ucierpiał, jedyny efekt jest taki: zawodniczki zagrają w dobrych i bezpiecznych warunkach. Wykonany został jeden bardzo mały krok w rozwoju dyscypliny. Może ta pojedyncza sytuacja nie będzie odczuwalna w całej Polsce, ale jeśli następne drużyny zachowają się tak samo? Jeżeli wszystkie kluby zaczną wymagać od siebie nawzajem tego minimum organizacyjnego to czy za 2 lata zawodnik nie powie: „Nasza liga wygląda coraz bardziej profesjonalnie!”?

Wejście na mecz zawodników:

Zdjęcie: Mariusz Wojtkowski



Czym dla mnie jest minimum organizacyjne? Drużyna wybierająca się na zawody powinna mieć zapewnioną godzinną rozgrzewkę z muzyką, opiekę medyczną, gospodarz powinien zorganizować wybór MVP. Hala sportowa powinna mieścić się w minimalnych rozmiarach podanych w przepisach, posiadać dobre oświetlenie, sprawną tablicę i bezpieczną odległość między bandą a ścianą.

Najgorzej pod tym względem wypada Nowy Targ. W zeszłym roku na meczu o 3 miejsce sami puszczaliśmy sobie muzykę z laptopa. Pierwszy finał seniorów, który oglądaliśmy został rozegrany bez tablicy w ciemnej sali a kibice na balkonie stali w 4 rzędach. Nie mówię tego, żeby kogoś zaatakować, dziwie się po prostu, że nikt w tym środowisku nie powie: „Zróbmy to porządnie, traktujmy siebie i kibiców poważnie”. Nigdzie w Polsce nie ma tak porywających spotkań jak właśnie w Nowym Targu, jest tam ogromny potencjał. Gdyby do organizacji przykładano się tak jak do samej gry to moglibyśmy być świadkami wyjątkowego show dla sportowców i kibiców. A o tym, że jak Nowy Targ chce to potrafi świadczą zeszłoroczne relacje TV ze spotkań oraz rewanżowy mecz finałowy seniorów na nowej hali.

Bezpieczeństwo zawodników na 1 miejscu

Zdjęcie: mzapala.com

Zachęcam trenerów do oceny organizacji spotkań, zwłaszcza gospodarzy turniejów juniorskich o które walczy się w konkursach. WGiD przy porównywaniu ofert powinien brać pod uwagę te krytyczne uwagi. Na inne drużyny można wpływać też dając dobry przykład. Jest wiele drobiazgów które wiele czasu i roboty nie pochłaniają ale sprawiają frajdę zawodnikom lub kibicom: m.in. przedstawianie pierwszych „piątek”, „wystrzałowe wejście” na mecz, puszczanie muzyki po golu, wręczanie nagród rzeczowych mvp, konkursy dla kibiców, relacja on-line czy wywiady pomeczowe. Jeśli drużyna bierze udział w podobnym widowisku to wstyd później samemu nic nie przygotować.

To też jedna z niewielu sfer w polskim unihokeju gdzie można zaobserwować jakikolwiek postęp. Kiedy jeszcze 2 lata temu grałem w MUKS to kluby nie bawiły się w oprawy, plakaty, kibiców, pierwsze piątki, nagrody dla zawodników. Myślę, że teraz jest dużo lepiej pod tym względem i dzięki tym wszystkim „drobiazgom” obecni zawodnicy będą mieli nieco lepsze wspomnienia. Warto jest dawać dużo od siebie i wymagać od innych.

Oprawa meczu w Żabim Rogu:



Oprawa meczu Dzikich Gęsi:



Plakaty na które miło popatrzeć:

 

Krzysztof Kulczycki
www.dzikiegesi.pl



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7536184