ADA KWIECIŃSKA W UHC HOFEN2012-06-27
Kolejna zawodniczka Energi Olimpii Osowa zmienia klub. Od 1 lipca Ada będzie zawodniczką UHC Höfen - drużyny występującej w szwajcarskiej Ekstralidze. Zapraszamy do przeczytania wywiadu.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z unihokejem?

Od dziecka kochałam sport i poświęcałam mu większość swojego czasu. W szkole uczęszczałam prawie na wszystkie zajęcia sportowe, w tym z unihokeja. Tzw. sks-y z tej dyscypliny prowadzone były przez jedną z zawodniczek już nieistniejącego klubu UNO Gdynia. Na jednym z treningów pojawił się trener wcześniej wspomnianej drużyny seniorskiej i zaproponował mi czy nie chciałabym przyjść do nich na trening. I tak w wieku 13 lat trafiłam na swój pierwszy „profesjonalny” trening unihokeja.

Jaki sukces w karierze uważasz za największy?

Ciężko wybrać ten jeden największy sukces. Niewątpliwie do takich mogę zaliczyć wygranie dywizji B na Mistrzostwach Świata w 2006 roku, co dało nam awans do najlepszej 10 zespołów z całego świata. Kolejnym sukcesem było zajęcie 6 miejsca na Mistrzostwach Świata w 2011 roku, jak do tej pory jest to najlepsze miejsce jakie uzyskała polska reprezentacja kobiet na imprezie tej rangi. Jeżeli chodzi o klub, to tu definitywnie największym sukcesem było czterokrotne zdobycie Mistrzostwa Polski wraz z zespołem Energii Gdańsk.

Skąd pojawił się pomysł zmiany drużyny? Dlaczego Szwajcaria?

Odpowiedź jest prosta. W odpowiednim momencie przyszła propozycja i akurat była to oferta ze Szwajcarii. Ponieważ kraj ten należy do ścisłej czołówki światowego unihokeja długo się nie zastanawiałam. Dodatkowo atutem było to, że mam już za sobą pewien etap nauki (tytuł inżyniera) więc nawet jak coś nie wyjdzie i wrócę szybciej do kraju nie będę na straconej pozycji.

ada2

Jak oceniasz swoje możliwości w szwajcarskiej lidze?

Dam z siebie wszystko, ale jak będzie zobaczymy. W lidze szwajcarskiej gra wiele wspaniałych zawodniczek, którym nie będzie łatwo dorównać. Tamtejsza liga jest zdecydowanie mocniejsza niż Polska, a gra jest dużo szybsza. Mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się strzelić jakieś bramki.

Zapewne poznałaś już koleżanki z nowej drużyny, nowe zwyczaje i treningi. Co Ci się najbardziej spodobało?

Ciężko powiedzieć co najbardziej mi się spodobało, jednak warto zwrócić uwagę na frekwencje i zaangażowanie na treningach. W każdych zajęciach uczestniczył prawie cały zespół (poza zawodniczkami kontuzjowanymi), w czasie ćwiczeń każdy skupiał się na swoim zadaniu i starał się wykonać je jak najlepiej, w przerwie była chwila na zaspokojenie pragnienia i zamienienie ze sobą kilku słów. Dodatkowo cieszy minie to, że w drużynie panuje bardzo miła atmosfera, dziewczyny są bardzo przyjaźnie nastawione i chętne do pomocy. Dryżyna spotyka się nie tylko na treningach, ale również na wspólnych zabawach okolicznościowych, wypadach itp.

Czego najbardziej się obawiasz? Co może być dla Ciebie najtrudniejsze?

Na początku na pewno sporym problemem będzie bariera językowa. Moja znajomość języka niemieckiego jest dość mała, co może powodować pewne trudności komunikacyjne. Jednak mam w sobie dużo samo zaparcia i już zaczęłam uczyć się języka dlatego mam nadzieję, że z tą kwestią uporam się dość szybko.

Wiem, że wzięłaś urlop dziekański, ale myślisz, że może się on przedłużyć?

Może nie wybiegajmy tak daleko w przód, pożyjemy zobaczymy J ale mogę powiedzieć, że nie wykluczam takiej opcji.

Największe marzenie Ady Kwiecińskiej to… ?

Chciałabym jeszcze kilka lat pograć w unihokeja i powoli zaczynam myśleć o znalezieniu interesującej pracy.

Kto jest Twoim największym autorytetem, idolem wśród unihokejowych gwiazd?

Mam kilku idoli wśród gwiazd sportu, jednak jeżeli chodzi o unihokej to ciężko mi wskazać konkretnego zawodnika. Niestety największe gwiazdy tego sportu można zobaczyć praktycznie tylko na mistrzostwach świata ponieważ tylko takie spotkanie są transmitowane. Jednak jeżeli musiałabym wybierać, to byłby to chyba zawodnik i kapitan SSV Helsinki oraz reprezentacji Finlandii Mikael Järvi. Jest to zawodnik który potrafi zmobilizować swój zespół do walki, potrafiący wziąć ciężar gry na siebie, dla niego nie ma piłek straconych, zawsze walczy do końca. Włącznie z sezonem 2010/2011, rozegrał on 379 spotkań w Salibandlyliiga i zebrał w sumie 558 punktów (294 + 264), trzeba przyznać, że jest to bardzo imponujący wynik.

Mikael_Jarvi

Czego można życzyć jednej z najbardziej utytułowanych, polskich zawodniczek? Powodzenia i „połamania” kija?

Przede wszystkim zdrowia, żadnych kontuzji.

Życzymy Tobie sezonu bez kontuzji oraz spełnienia marzeń!


dodał: Kacper Tyczkowski

źródło: www.olimpia.osowa.info



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7526566