FINAŁ EKSTRALIGI SENIOREK2012-04-01

Wszyscy, którzy liczyli na zaciętą walkę do samego końca i wynik na styku mogli czuć się lekko rozczarowani, ale nie oznacza to, że mecz finałowy odbył się bez emocji. Przedstawiamy komentarze zawodniczek po meczu.

Natalia Orkisz (Absolwent Siedlec):
Do połowy meczu, w sumie, zagrałyśmy tak jak chciałyśmy. Od połowy coś zaczęło się psuć. Głupie kontry, wpadły nam bramki spowodowane także naszymi błędami. Ich taktyka może trochę nas zaskoczyła, ale momentami same gubiłyśmy się w obronie. Głównie chyba jednak zawiodła nasza obrona. Mam nadzieję, że w Gdańsku pójdzie nam lepiej i pokażemy na co nas stać. 

Agnieszka Kozanecka (Absolwent Siedlec):
Pierwsza tercja była bardzo udana. Wyszłyśmy pozytywnie nastawione i skoncentrowane. Im dłużej mecz trwał tym bardziej siadałyśmy. Dostałyśmy trzy głupie bramki i potem nie potrafiłyśmy się pozbierać, ale miałyśmy też jakieś swoje sytuacje. Myślę, że problemem była nieskuteczność. Rywalki fajnie zagrały - widać, że to poukładany zespół, który zasłużył na grę w finale. Mimo dzisiejszej porażki, w meczu rewanżowym nie damy się ograć i zrobimy wszystko, aby były trzy mecze zakończone naszym zwycięstwem.

Hanna Samson (Energa Gdańsk):
Mecz był na wysokim poziomie, godny pierwszego meczu finałowego i uważam, że obydwie drużyny grały bardzo dobrze. Byłyśmy bardzo skupione, bo bardzo zależało nam, aby wygrać ten mecz na wyjeździe. Trener w szatni pochwalił nas za zespołową i bardzo równą grę. Miałyśmy zagrać systemem 2-2-1 i spodziewałyśmy się tego, że rywalki będą rozgrywać piłki. Wiedziałyśmy co mamy grać i starałyśmy się zrobić wszystko, aby nie dopuścić do sytuacji bramkowych. 

Natalia Łęgowska (Energa Gdańsk):
W mojej opinii rywalki niczym nas nie zaskoczyły. Zagrały na wysokim poziomie, czyli tak jak zawsze. Wiedziałyśmy, że musimy być skupione od początku do końca. Dawno z nimi nie grałyśmy, więc nie wiedziałyśmy do końca czego się spodziewać, ale jednak miałyśmy jakieś przeświadczenie, że zrobiły postępy w swojej grze, bo miały silniejszą grupę w rundzie zasadniczej niż ta, w której my grałyśmy, co pozwoliło im na większe możliwości sprawdzenia swoich umiejętności na wyższym poziomie gry.


Marcin Rudziński (www.pzunihokeja.pl)



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7472768