MISTRZOSTWA ŚWIATA KOBIET: MISTRZYNIE ŚWIATA ZA MOCNE. PODSUMOWANIE TRZECIEGO DNIA2017-12-04
Trzeci dzień zmagań Kobiet o Mistrzostwo Świata to już historia. Mistrzynie Świata okazały się za mocne . Wysoka wygrana gospodyń. Powoli wiemy kto z kim zagra w dalszej fazie Mistrzostw. 


Pierwsze spotkanie trzeciego dnia rozegrane zostało pomiędzy Singapurem a Estonią. Faworytem przed tym spotkaniem była Reprezentacja Estonii,https://www.aptime.me ale wiemy sport lubi być nie obliczalny i lubi sprawiać niespodzianki. Czy tym razem też tak było? zapraszamy do przeczytania podsumowania pierwszego spotkania dnia. Równo o godzinie 9:30 zabrzmiał pierwszy gwizdek sędziów. Na pierwszą bramkę długo kibice nie musieli czekać, ponieważ już w 12 sekundzie ku zaskoczeniu Singapur objął prowadzenie. Szybko stracona bramka przez Estonki tylko je poddenerwowała. Estonki w ciągu 18 minut urządziły sobie festiwal strzelecki, gdzie aż siedem razy pokonywały bramkarkę Singapuru i po pierwszej tercji prowadziły już 7-1. Druga tercja bardziej wyrównana i skromne zwycięstwo Estonek 2-1, co w efekcie i tak dalej dawało wysokie prowadzenie bo aż 9-2. Trzecia tercja należała jednak do Azjatek, które wygrały ją 2-1, ale w końcowym rozrachunku okazały się gorszę od Estonek przegrywając aż 10-4. 
Singapur w swojej grupie C zajął ostatnie 4 miejsce i zagra w meczach o miejsca 13-16 z 3 drużyną grupy C. Estonia natomiast powalczy o ćwierćfinał w meczy play-off a rywalem będzie drużyna z 3 miejsca z grupy B. 


Azja kontra Ameryka Północna, czyli pojedynek Tajlandii z USA. W mecz bardzo dobrze weszły Tajki, które po ośmiu minutach gry prowadziły z Amerykankami 2-0, potem jednak do głosu doszły wyżej notowane Amerykanki, które zdołały najpierw strzelić bramkę kontaktową w 12 minucie, by kilka sekund później doprowadzić do remisu. Na tym jednak emocje w pierwszej tercji się nie zakończyły. W 14 minucie Amerykanki wyszły na pierwsze w tym meczu prowadzenie i nie oddały już go do końca tercji, ba nawet zdołały strzelić jeszcze jedną bramkę. Tajki jednak walczyły do samego końca co się opłaciło i po pierwszych 20 minutach na tablicy świetlnej widniał wynik 4-3 dla Stanów Zjednoczonych.  Spotkanie do samego końca trzymało w napięciu ale jednak do Amerykanki okazały się lepsze. Tajkom należą się ogromne brawa za wspaniała walkę do końca. 


W trzecim spotkaniu dzisiejszego dnia gospodynie podejmowały Australię. Słowaczki pierwszą bramkę zdobyły już w trzeciej minucie spotkania, a w całej tercji dołożyły jeszcze dwa trafienia. Mimo iż nic nie wskazywało na wysoką wygraną, to nasze południowe sąsiadki z minuty na minutę rozkręcały się, czego efektem jest zwycięstwo w drugiej tercji aż 8:1. Mało? W ostatniej odsłonie Słowaczki oddały 24 strzały na bramkę Australijek, z czego aż 10 znalazło się w siatce. Efekt? Gładkie zwycięstwo 21:1 i w fazie play-off gospodynie zagrają z 4 drużyną z grupy B.


Kolejnym spotkaniem był mecz pomiędzy Niemcami a Szwajcarią. Niemki poprzedniego dnia zostały zdeklasowane przez Szwedki, a Szwajcarki zdemolowały Polki i to spotkanie również miało ewidentnego faworyta. Szwajcarki całe spotkanie trzymały równy poziom, bardzo mądrze rozgrywały piłkę i nie dopuszczały za często Niemek do sytuacji strzeleckich czego efektem jest tylko 9 celnych strzałów naszych zachodnich sąsiadek w całym spotkaniu i żadna z nich nie wpadła w sieć, a Niemki nadal mają dwie bramki w dwóch spotkaniach na tych mistrzostwach. Wynik 14-0 dla Szwajcarii i obie drużyny mogą przygotowywać się do następnego spotkania.


Przedostatnim meczem rozgrywanym dzisiejszego dnia było spotkanie Finlandii z Norwegią. Mecz na bardzo dobrym poziomie, a wynik nie do końca odzwierciedla wynik spotkania, ponieważ Norweżki w tym spotkaniu naprawdę pokazały się z dobrej strony, ambitnie walczyły o każdą piłkę z wyżej notowanym rywalem, ale jak w pierwszej części spotkania dochodziły jeszcze do dobrych pozycji strzeleckich, tak w drugiej i trzeciej tercji dużo strzałów było nie celnych, przez co efektem jest brak zdobytej bramki w drugiej i trzeciej odsłonie spotkania. Wynik 10-1 na korzyść Finek, które jutro zawalczą z Łotwą, która będzie szukała pierwszych punktów na tych mistrzostwach, co w tym spotkaniu może być trudne, a natomiast Norweżki powalczą o drugą lokatę w grupie A z Czeszkami.


Wisienką na torcie dzisiejszego dnia było spotkanie Reprezentacji Polski z wyżej notowaną Reprezentacją Szwecji. Początek spotkania napawał optymizmem gdyż świetnie dwa razy interweniowała w bramce Patrycja Bernacka, ale gdy wpadła pierwsza bramka wszystko się posypało. Szwedki ewidentnie nas zdominowały i na palcach jednej ręki można policzyć wypady Polek pod bramkę Szwecji. Jednak tercję kończymy miłym akcentem, gdyż w osiemnastej minucie spotkania piłeczkę do bramki po bardzo pięknym strzale pakuje Justyna Krzywak. Tę część spotkania przegrywamy 1:7. Druga odsłona tego spotkania to dominacja Szwedek i nasza bezradność w wyprowadzaniu piłki, czego efektem są tylko dwa celne strzały na bramkę Szwedek, a w dodatku były to strzały obronione. Warto dodać, że po stracie 10 bramki na boisku pojawiła się Mariola Szarmach w miejsce Patrycji Bernackiej. Ten ruch był bardzo ważny w kontekście trzeciej tercji, ale o tym za chwilę, ponieważ po drugiej tercji przegrywamy już 1:13, a samą tercję 0:6. Przed trzecią tercją w szatni musiało paść kilka mocnych słów, gdyż po wyjściu na parkiet Polki wyglądały jak zupełnie inny zespół. Bardzo dobrze nasze zawodniczki spisywały się w obronie, blokując często strzały Szwedek, a jeżeli już strzał przeszedł przez nasze szyki obronne, to często broniony był przez wcześniej wspominaną Mariolę Szarmach, która na 26 strzałów w trzeciej tercji odbiła aż 22 i to właśnie konsekwentna gra w obronie i waleczność doprowadziły do tego, że ostatnią tercję przegrywamy jedynie 1:4, ponieważ zdobywamy bramkę z rzutu wolnego ponownie za sprawą Justyny Krzywak. Mimo dwóch słabych pierwszych tercji, to w ostatniej odsłonie Polki pokazały charakter i pokazują, że na spotkanie z Niemcami możemy patrzeć optymistycznie. Najlepszą zawodniczką w naszym zespole została wybrana ponownie i w pełni zasłużenie Justyna Krzywak.





POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7473197