EKSTRALIGA KOBIET – ZASKAKUJĄCY POCZĄTEK PLAY-OFF2017-01-22
Foto: Zbąszyńskie Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji

W sobotę 21 stycznia rozegrano pierwsze pojedynki ćwierćfinałowe. Nie da się ukryć, że były to ciekawe i zaskakujące widowiska. Jedynka uległa Killerkom. Kraków zwycięża z wicemistrzem poprzedniego sezonu po rzutach karnych. Zbąszyń po ciężkim i wyrównanym boju wygrywa 1 bramką z Trzebinią. Podhale gładko pokonuje Ambrę Ożarów Mazowiecki. Nie wszyscy spodziewali się takich rezultatów. Zapowiadają nam się zaciekłe rewanże ćwierćfinałowe. Pozostaje tylko czekać do 11 lutego.

 UKS MULTI-75 KILLERS KRAKÓW (B3 - A2) MLUKS SUS TRAVEL JEDYNKA TRZEBIATÓW

Ten mecz można uznać za hit dnia. Miejscowa drużyna Killerek - III drużyna grupy B - podejmowała na własnym boisku Jedynkę Trzebiatów, która rywalizację w grupie A zakończyła na II miejscu. Jedynka wydawała się faworytem tej pary, chociaż wcale nie było to takie oczywiste. Zawodniczki z Krakowa miały w swojej grupie 2 silne zespoły, które stać na walkę medalową. Udowodniły, że stać je na więcej, a w grupie uległy po prostu wyżej notowanym rywalkom. Drużyna z Trzebiatowa jako pretendent do tytułu mistrzowskiego zawiodła. Ale patrząc na mecz, było to niesamowite widowisko. Takiej wyrównanej gry dawno nie było. Jedynka wybrała się na mecz bez kilku zawodniczek, ale i tak miała przewagę liczebną nad Killerkami, których było tylko 8 + bramkarka. Trzebiatów jako pierwszy wyszedł na prowadzenie po bramkach A. Winiarskiej i M. Mazur. Pierwszą bramkę dla Krakowa zdobyła Anna Jasion w 12 minucie. Po zakończeniu I tercji tablica pokazywała wynik 2:3 dla drużyny przyjezdnej. Kolejna część spotkania również zaczęła się od 2 bramek dla Jedynki i ponownie Killerki musiały gonić wynik. II tercja, tak samo jak pierwsza, zakończyła się rezultatem 2:3. Po 40 minutach gry Trzebiatów prowadził 2 bramkami, ale gospodynie nie odpuściły. Dopiero w III tercji zaczęło się prawdziwe piekło i towarzyszyły temu niezłe nerwy. Już po 24 sekundach od gwizdka dla gospodyń trafia Magdalena Mamak po asyście Pauliny Kidoń. Po kolejnych 16 sekundach strzela Zuzanna Krzywak dla rywalek. Tylko po 10 sekundach do bramki trafia Katarzyna Rogala po asyście P. Kidoń. I tak w jednej minucie mogliśmy oglądać aż 3 bramki. Dopiero w 45 minucie Killerki remisują z Jedynką. Do końca zostało 15 min gry i wszystko było możliwe. Na prowadzenie 2 bramkami tym razem wyszły gospodynie – w 54 minucie mamy wynik 9:7.  Po około 30 sekundach rywalki zmniejszyły przewagę zdobywając kolejną bramkę, a w ostatniej minucie meczu doprowadziły do upragnionego wtedy remisu po bramce duetu M. Mazur – J. Krzywak. Mecz zakończył się wynikiem remisowym 9:9. I tak zawodniczki musiały ostatki swoich sił poświęcić w dogrywce. Ta jednak nie przyniosła rezultatu i żadna z ekip nie strzeliła bramki. To był ciężki mecz, a na koniec o wszystkim musiały zdecydować rzuty karne. Lepszą celnością wykazały się gospodynie z Krakowa, dzięki czemu odniosły wymarzone zwycięstwo i mają łatwiejszą drogę do Finału. W pojedynku tym wyróżniono Paulinę Kidoń z Krakowa (1 bramka, 3 asysty) oraz Maję Mazur z Trzebiatowa (3 bramki, 1 asysta). Dla Killerek dobrze zapunktowały: Wioleta Białoń (2 bramki, 1 asysta), Katarzyna Rogala i Anna Jasion (po 2 bramki). Wśród seniorek Jedynki dobrze spisały się siostry Krzywak: Justyna (2 bramki -  w tym 1 w osłabieniu, 1 asysta) i Zuzanna (2 bramki). Drużyna, która wygra dwa pojedynki, zakwalifikuje się do następnej rundy, natomiast przegrana ekipa będzie musiała zawalczyć o niższe miejsca. Także drużynę z Trzebiatowa czeka na własnym boisku bardzo ciężka przeprawa. Muszą zwyciężyć w 2 pojedynkach, aby myśleć o medalu. Na rewanż w Mrzeżynie poczekamy do 11 lutego.

PKS MOS ZBĄSZYŃ (A3 – B2) PUKS TRZEBINIA

Kolejny pojedynek rozegrano w Zbąszyniu, gdzie miejscowa drużyna zmierzyła się z zawodniczkami  PUKS Trzebini. Zbąszyń jako trzecia drużyna grupy A nie rozgrywała do tej pory rewelacyjnych spotkań, jednak posiadanie w swoich szeregach doświadczonych i silnych zawodniczek oraz gra na własnym boisku mogły w znaczny sposób wpłynąć na ten pojedynek. Trzebinia jako beniaminek tego sezonu od początku zaskakiwała wysokim poziomem gry, niewiele brakowało by objęła fotel lidera grupy. Faworyta tych spotkań ciężko było wskazać, uznaliśmy ten mecz za najbardziej wyrównany. I nie myliliśmy się. O zwycięstwie zdecydowała 1 bramka. Pierwsza tercja była najbardziej wyrównana. Pierwsza bramka padła już po 43 sekundach. Trzebinia wyszła szybko na prowadzenie po bramce Patrycji Gurgul, której asystowała Dominika Kołodziej. Po 20 minutach na tablicy widniał wynik 2:2. O ostatecznym wyniku meczu zdecydowała II tercja, którą zawodniczki ze Zbąszynia wygrały 2:0. Ostatnią bramkę gospodynie strzeliły  w 33 minucie. Od tego momentu nie dały rady powiększyć wyniku. Ostatnia tercja należała do Trzebini, która próbowała dogonić rywalki. Seniorki z drużyny przyjezdnej strzeliły 1 bramkę w 50 minucie. Miały zatem jeszcze sporo czasu na to, by zremisować. Jednak obie ekipy spisywały się dobrze w obronie i nie udało się żadnej z nich na strzelenie bramki. Ostatecznie mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem 4:3 dla Zbąszynia. Bardzo dobrze w zespole MOS Zbąszyń spisała się Klaudia Szelzchen – wybrana zawodniczką meczu. Miała ona swój udział w strzeleniu 3 z 4 bramek dla swojej drużyny. Jako MVP w ekipie Trzebini wybrano Katarzynę Pabis (1 bramka, 1 asysta). Dużo kibiców stawiało na Trzebinię, ale przed nami jeszcze rewanże. Także nic straconego. Zawodniczki mają szansę odegrać się 11 lutego i pokazać kibicom, czy jako beniaminek są warte walki o medale.

UKS AMBRA OŁTARZEW OŻARÓW MAZOWIECKI (A4 – B1) MMKS PODHALE NOWY TARG

21 stycznia w ostatniej parze w 1/8 finału zmierzył się czwarty zespół grupy A – Ambra Ożarów Mazowiecki ze zwycięzcą grupy B - Podhalem Nowy Targ. Faworyta w tej parze wskazywać nie trzeba było. Ambra grając na własnym boisku ponownie odniosła porażkę. Dziewczyny pokazały dobrą grę i zacięcie, jednak to za mało by móc rywalizować z tak silnym zespołem. Początek spotkania zapowiadał się bardzo ciekawie. Po 20 minutach gry mecz kończył się wynikiem 1:2 dla Podhala. Zdecydowaną porażkę gospodynie odniosły w II tercji pokonane 1:5, w tym jedna z bramek okazała się samobójcza. Ostatnia część spotkania również rozpoczęła się na korzyść zawodniczek z Podhala, które strzeliły kolejne 4 bramki. Ciekawa była końcówka tego pojedynku, kiedy w 58 minucie meczu mogliśmy oglądać jeszcze udany rzut karny wykonany przez Dagmarę Zadrożną. Zawodniczka ta zdołała także na 20 sekund przed końcem strzelić kolejną bramkę dla Ambry, po asyście Angeliki Makowskiej. Tercja ta zakończyła się wynikiem 2:4. Widać, że seniorki z Ożarowa potrafią walczyć do końca i nie odpuszczają, jednak to nie wystarczyło do pokonania takiego rywala. Cały mecz zakończył się rezultatem 4:11 dla Nowego Targu. Przeważyła tutaj zdecydowanie II tercja. W pojedynku tym za najlepsze zawodniczki uznano Wiktorię Zalech z Ambry oraz Magdalenę Krzystyniak z Podhala (3 asysty). W drużynie z Ożarowa wyróżnić należy niezawodną Dagmarę Zadrożną – najlepszą punktującą tej drużyny – miała ona swój udział we wszystkich 4 bramkach (3 bramki, 1 asysta) oraz Angelikę Makowską (1 bramka, 1 asysta). Dla góralek z Nowego Targu dobrze zapunktowały: Katarzyna Fuła (4 bramki, 2 asysty), Agnieszka Timek oraz Magda Chowaniec (po 2 bramki). Podhale, jako jeden z pretendentów do tytułu mistrzowskiego w tym sezonie, jest coraz bliższe awansu. Potrzebuje jeszcze wygrać 1 mecz na własnym boisku. Ambra będzie musiała zwyciężyć w 2 pojedynkach, aby móc zawalczyć o medale. Czy zawodniczki z Ożarowa zaskoczą kibiców, okaże się podczas rewanżu zaplanowanego na 11 lutego.

  

Autor: Anna Arendt



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7542291