MISTRZOSYWA ŚWIATA - CZ. 4: WYWIAD Z REPREZENTANTEM POLSKI – MACIEJEM BOGDAŃSKIM2016-11-29
Foto: Maciej Bogdański - bramkarz MUKS Zielonka

Zbliżają się Mistrzostwa Świata w Rydze. Nasi reprezentanci znaleźli się w grupie C – razem z Danią, Słowacją i Australią. Zapytaliśmy naszych zawodników o ich szanse w fazie grupowej, o atuty i minusy drużyny, o wszelkie odczucia związane z MŚ. Jako pierwszy na pytania odpowiedział nam bramkarz Reprezentacji Polski – Maciej Bogdański – obecnie zawodnik MUKS Zielonka.


Anna Arendt: Za tobą już spora liczba występów w Reprezentacji Polski. Wiele osób pokłada w Tobie, jak i w całej drużynie nadzieję, że osiągnięcie lepszy wynik od tego w 2014 czy 2012r. Czy jako bramkarz odczuwasz większą presję?

Maciej Bogdański: Tak to prawda, że rozegrałem już sporo spotkać w Reprezentacji Polski i każde z nich nauczyło mnie czegoś nowego oraz pozwoliło zdobyć przydatne doświadczenie. Dzięki takim spotkaniom nie tylko podniosłem swój poziom, ale również nauczyłem się walczyć ze stresem związanym z rangą tychże spotkań. Jak wiadomo pozycja bramkarza różni się nieco od pozostałych. Przede wszystkim trzeba być bardziej odpornym psychicznie i przez cały mecz skoncentrowanym, gdyż każdy nawet najmniejszy błąd może prowadzić do utraty bramki, więc co za tym idzie ciąży na nim jeszcze większa presja. Mimo, że będą to moje pierwsze Mistrzostwa Świata Mężczyzn to nie odczuwam większej presji (póki co <śmiech>).

Anna Arendt: Drugim bramkarzem grającym dla Polski jest Maciej Jastrzębski. Ma on na swoim koncie mniej występów w Reprezentacji. Czy sądzisz, że to na Ciebie postawią trenerzy w najważniejszych momentach? Czy macie jednak równe szanse na zaprezentowanie swojej gry?

Maciej Bogdański: Jak mówiłem wcześniej, doświadczenie w spotkaniach na takim poziomie pomaga, lecz nie uważam że ono będzie głównym wyznacznikiem. Prawda jest też taka, że nowi trenerzy nie mieli wiele czasu na lepsze poznanie każdego z nas. Myślę, że mają jednak już swoje typy i różne rozwiązania na każde spotkanie. Jeśli chodzi o bramkarzy, to każdy ma lepsze i gorsze momenty. Dlatego uważam, że decydować będzie głównie dyspozycja dnia. Jest między nami zdrowa rywalizacja, dzięki której każdy daje z siebie jak najwięcej. Każdy na pewno dostanie swoją szansę i mam nadzieję, że oboje pokażemy maksimum swoich możliwości.

Anna Arendt: Każdy przeciwnik charakteryzuje się innym stylem gry. Ale co jest najtrudniejsze dla bramkarza? Czego Ty się obawiasz? A może jesteś bardzo pewny siebie?

Maciej Bogdański: Poza Australijczykami znamy resztę drużyn, więc mniej więcej wiemy czego możemy się spodziewać. Myślę, że najtrudniejszym dla bramkarza jest, jak już wcześniej mówiłem, utrzymanie maksymalnej koncentracji przez cały mecz. Uważam, że niezależnie od sytuacji trzeba myśleć pozytywnie, dlatego nie obawiam się przeciwników. Wręcz przeciwnie, im bliżej turnieju tym większą ekscytację odczuwam. Dodatkowo do lepszej gry mobilizują mnie najbliżsi.

Anna Arendt: Poprzednie MŚ zakończyliście na 17 miejscu, a najlepszą lokatę Polska osiągnęła w 2010 r. – 9 miejsce. Minęło aż 6 lat. Czy uważasz, że jest możliwe powtórzenie takiego wyniku?
Czy według Ciebie macie szanse na jeszcze lepszą pozycję?

Maciej Bogdański: Zacznijmy od tego, że na poprzednie Mistrzostwa Świata Polska w ogóle się nie zakwalifikowała. Dlatego prawdą jest, że przez ostatnie 4 lata świat uciekł nam nieco pod względem poziomu gry.  Wiadomo, trzeba być optymistą, ale ciężko jest ocenić nasze szansę. Myślę, że stać nas na wywalczenie jednego z dwóch pierwszych miejsc w swojej grupie i co za tym idzie walka o miejsca 9-12.


foto: Piotr Ludwichowski

Anna Arendt: Jak oceniasz Wasze szanse w fazie grupowej? Czy Słowacja i Dania (10 i 7 miejsce w 2014r.) są drużynami, które jesteście w stanie pokonać?

Maciej Bogdański: Niestety mieliśmy nieco pecha podczas losowania i uważam, że trafiliśmy do dużo trudniejszej grupy niż Ci w grupie D, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Uważam, że jeżeli każdy z nas zagra na maksimum swoich możliwości i nie będziemy popełniać błędów to jesteśmy w stanie zająć miejsca premiowane grą w 1/8. Naszym głównym celem jest zwycięstwo z którymś z tych dwóch rywali, ale trzeba także uważać na Reprezentację Australii, która już na poprzednich Mistrzostwach Świata zaskakiwała dobrą grą i tak naprawdę jest dla nas niewiadomą. Nie jesteśmy faworytem tej grupy, ale może to i dobrze. Nie ciąży na nas tak wielka presja i uważam, że jesteśmy w stanie zaskoczyć naszych rywali.

Anna Arendt: Jakie według Ciebie są największe plusy naszej Reprezentacji? A nad czym musicie się szczególnie skupić, aby nie popełniać błędów?

Maciej Bogdański: Z pewnością naszymi atutami jest gra w defensywie, waleczność i nieustępliwość. Dodatkowo dużym plusem jest atmosfera, zarówno ta na boisku jak i poza nim. Wszyscy dobrze się znają i wspierają wzajemnie! Jeśli każdy będzie maksymalnie skoncentrowany i wystrzeże się błędów głównie w defensywie, które ostatnio były naszym mankamentem, to wszystko powinno pójść po naszej myśli. Na ostatnich treningach pracowaliśmy nad tymi błędami. Pozostało nam jeszcze kilka treningów, więc wierzę że będziemy w pełni gotowi na pierwsze spotkanie.

Anna Arendt: Czego my – kibice możemy się po Was spodziewać po tych Mistrzostwach? Jaki jest Wasz cel?

Maciej Bogdański: Jak mówiłem wcześniej, naszym celem jest wygranie co najmniej dwóch spotkań w grupie i awans do 1/8. Czego kibice mogą się spodziewać? Z pewnością walki o każdy centymetr boiska, emocji i miejmy nadzieję, dobrych spotkań w naszym wykonaniu. My na pewno zostawimy całe serce na boisku. Liczymy również na Was i Wasz doping! Trzymajcie za nas kciuki!

Anna Arendt: Osobiście i w imieniu wszystkich kibiców życzę Wam powodzenia i trzymam kciuki, abyście zaszli jak najdalej na MŚ w 2016 r.! A Tobie, abyś obronił wszystkie możliwe strzały! POWODZENIA!



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7477258