WYWIAD Z AGATĄ PLECHAN2016-09-20

Dzisiaj chcielibyśmy zaprezentować Wam wywiad z Agatą Plechan, Kapitan Reprezentacji Polski Kobiet, na co dzień zawodniczki duńskiego Hvidovre Attack, a od niedawna gwiazda Florbalki Team.



Witamy we „Florbalki Team”. Doborowe Towarzystwo, prawda? :)
Dziękuję bardzo za zaproszenie do tak Doborowego Towarzystwa „Florbalki Team”. To wielki zaszczyt i wyróżnienie znaleźć się w gronie tak dobrych zawodników : )

Opowiedz nam o swoich unihokejowych początkach
Przygoda z unihokejem rozpoczęła się w moim rodzinnym mieście, w Babimoście. Tam, mój pierwszy trener Pan Marek Przygocki przekonał mnie, tak przekonał, ponieważ bardzo nie chciałam grać w unihokeja, abym w końcu przyszła na trening. Ja widziałam się w lekkoatletyce, a ponieważ mój brat osiągał spore sukcesy w skoku wzwyż, ja także chciałam skakać wzwyż! Na szczęście długo nie upierałam się przy tym pomyśle. Przyszedł czas na pierwszy obóz unihokejowy, drugi, trzeci, a potem sprawy rozwinęły się już bardzo szybko. Często trenowałam 5-6 razy tygodniu, także indywidualnie, przy tak ciężkiej pracy można powiedzieć, że sukcesy „przyszły same” : ) Pierwsze moje występy w polskiej lidze odbyły się z klubem Iskra Babimost w kategorii juniorek młodszych, pamiętam że wtedy pojechałyśmy na finał Mistrzostw Polski, gdzie celowałyśmy w złoto, a skończyło się na 4 miejscu. Juniorki starsze oraz seniorki to już czasy w Absolwencie Siedlec i to właśnie z Absolwenta odbył się mój transfer międzynarodowy do FC Outlaws.

Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z Reprezentacją Polski?
Moja przygoda z reprezentacją rozpoczęła się na poziomie kadry U-19, niestety nie mogłyśmy wystąpić na Mistrzostwach Świata w 2004 roku w Finlandii, wiedziałam że w 2006 nie będę mieściła się już w granicy wieku do kadry U-19, wtedy rozpoczęła się moja przygoda w reprezentacją seniorską i trwa do dziś. W reprezentacji było dużo doświadczonych dziewczyn, które miały na swoim koncie występy w Mistrzostwach Świata, ja byłam jedną z młodszych zawodniczek. Trenerem był Pan Bogdan Zajdziński, moje pierwsze Mistrzostwa Świata, w Danii, zakończyły się zwycięstwem Dywizji B, czyli złotym medalem! Tym sposobem, posiadam złoty medal z Mistrzostw Świata ; )

Dlaczego zdecydowałaś się na grę za granicą?
Po moich pierwszych mistrzostwach świata w 2007 roku w Danii, pojawiła się możliwość gry za granicą. Dostałam propozycję z klubu FC Outlaws w Frederikshavn. Przyznam szczerze, że nie zastanawiałam się. Decyzję podjęłam natychmiast, wyjechałam planowo na jeden sezon. Wiedziałam, że jest to szansa na rozwój, która może się już nie powtórzyć. Po pierwszym sezonie w Danii, byłam bliska przeprowadzki do Szwecji lub Szwajcarii, jednak z różnych względów zdecydowałam się zostać w Frederikshavn. Gdy zaczęłam studia na Uniwersytecie w Aalborgu, wiedziałam, że moja przygoda z Danią przedłuży się o kolejne kilka lat. Tak też się stało. Ostatni rok studiów spędziłam w Brukseli, gdzie trenowałam z męską drużyną seniorską Tornado Brussels, która miała swoim koncie Mistrzostwo Belgii, a na najważniejsze mecze latałam do Danii. Kiedy w zeszłym roku przeprowadziłam się do Kopenhagi, zmieniłam klub na Hvidovre Attack.


Agata podczas meczu ligowego w drużynie Hvidovre Attack



Skróć nam do kilku zdań swoje losy w duńskiej lidze. Wiem, że wyrosłaś na gwiazdę ligi ale czy od początku tak było?
Moją przygodę z ligą duńską rozpoczęłam w klubie FC Outlaws. Z tym klubem podwójnie zdobyłam Mistrzostwo Danii oraz także podwójnie Wicemistrzostwo. Po 5 sezonach w Outlaws, zmieniłam klub na AaB w Aalborgu, z tym klubem zdobyłam Wicemistrzostwo Danii, brązowy medal, wygrałam puchar Danii, a także zdobyłam srebrny medal w Pucharze Danii. W roku 2008 zostałam najlepszą zawodniczką z zagranicy w lidze (tylko w roku 2008 przyznano taką nagrodę). Początki za granicą nigdy nie są łatwe, potrzeba ciężkiej pracy i wytrzymałości w dążeniu do celu. Po tylu latach rzeczywiście, jestem zawodniczką znaną w duńskim świecie unihokeja.

Spore sukcesy indywidualne odniosłaś w minionym sezonie. Opowiedz o tych wyróżnieniach.
Fakt, ostatni sezon to kilka moich sukcesów indywidualnych, które niestety nie przeniosły się na sukces drużyny. Pierwszy raz w mojej karierze w Danii zostałam wybrana do najlepszej piątki sezonu. Było to ciche spełnienie mojego marzenia i celu, który postawiłam sobie kilka lat temu. Bardzo ucieszyłam się z tego wyróżnienia, ponieważ konkurencja jest spora. Dodatkowo, zostałam wybrana najlepszą zawodniczką w klubie Hvidovre Attack, wiązało się to z przekazaniem (na cały rok) pucharu z wygrawerowanym imieniem i nazwiskiem. Na pucharze widnieją nazwiska najlepszych zawodniczek wybieranych co sezon, od 20 lat! Mieć kawałek unihokejowej historii swojego klubu na półce w domu, to wspaniałe wyróżnienie. Po zakończeniu kolejnego sezonu, puchar wróci do klubu i pojawi się na nim nazwisko najlepszej zawodniczki rozpoczynającego się właśnie sezonu. Podsumowując poprzedni sezon w klasyfikacji kanadyjskiej (mecze ligowe i reprezentacyjne, 29 spotkań), zdobyłam 70 pkt (33 bramek + 37 asyst), co było moim rekordem w karierze.

W Reprezentacji Polski Seniorek nosisz opaskę kapitańską. Wielki zaszczyt ale czy odpowiedzialność czasem Tobie nie ciąży? Jak odnajdujesz się w tej roli?
Jest to spora odpowiedzialność. Na szczęście jestem osobą, która zawsze ma sporo obowiązków na swojej głowie, dlatego bycie kapitanem reprezentacji to zaszczyt, który w żaden sposób nie jest ciężarem. Staram się odnajdywać w tej roli jak najlepiej. Wierzę, że stać nas na wiele, a drużyna ma spory potencjał. Dobro drużyny ma dla mnie bardzo duże znaczenie, a wywiązywanie się z obowiązków posiadania opaski kapitana to w tym przypadku sama przyjemność.

 


Agata Plechan (w środku) jako najlepsza zawodniczka MŚ w meczu Polska - Niemcy (foto flickr.com/iff)



Reprezentacja Polek od wielu lat osiąga przyzwoite wyniki na Mistrzostwach Świata. Czy widzisz potencjał w drużynie na zdobycie historycznego piątego miejsca w przyszłym roku lub dalej w przyszłości?
Oczywiście! Nie będzie to łatwe, bo jest kilka drużyn, które dążą do zdobycia historycznego wyniku, a my jesteśmy jedną z nich. Jeśli każda zawodniczka będzie ciężko pracować i jeśli będziemy miały możliwość odpowiedniej ilości zgrupowań i meczy międzynarodowych, to uważam, że jesteśmy w stanie zawalczyć o historyczny wynik.

Prawdziwy z Ciebie obieżyświat :) Pół życia grasz w Danii, rok w Belgii, byłaś na testach w Malmö FC, już rok temu zapraszali cię do gry w SSL a w tym sezonie otrzymałaś propozycję z Warberga. Czy doczekamy się drugiej Polki w najlepszej lidze świata? Jakie są twoje plany na przyszłość?
Rzeczywiście, lubię podróżować :) Nie tylko unihokejowo, ale także turystyczne. Bardzo dobre pytanie ;) Przeprowadzka do innego kraju, często oznacza rozpoczynanie wszystkiego od początku. Aktualnie skupiam się także na mojej karierze zawodowej, którą rozwijam w Danii. Jeśli pojawi się możliwość połączenia pasji do unihokeja z pracą i grą w SSL, to dlaczego nie? Granie w SSL zawsze było moim marzeniem. Kontuzja kolana sprawiła, że musiałam odpuścić jeden sezon, a następnie odbudować formę, gdyby nie to, kto wie... może już dawno zdecydowałabym się na grę w SSL ;)

 

Marcin Kozic



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7525133