WYWIADY: PRZED MECZAMI PLAY OFF EKSTRALIGI KOBIET ROZMAWIAMY Z WERONIKĄ NOGA2016-02-25
fot: facebook.com/multi75

Bez wątpienia najciekawszymi pojedynkami w I ćwierćfinale Ekstraligi Seniorek będą mecze pomiędzy Krakowem, a Zbąszyniem. Drużyna z południa uzbierała w rundzie zasadniczej 18 punktów, natomiast Zbąszyń 26 punktów. Pierwszy ćwierćfinał odbędzie się w Krakowie. O te mecze oraz o ostatnią kolejkę pytamy zawodniczkę Killers Kraków – Weronikę Noge.


Jak czujesz się w nowej drużynie? Mocno różni się od drużyny z Gdańska?
Dobrze czuję się w nowej drużynie. Chwilę zajęło mi dostosowanie się do nowego miasta i ludzi, ale ostatecznie jest bardzo zadowolona. Hmm... w wielu aspektach oba kluby różnią, od sposóbu organizacji aż do sposobu gry. Jedną rzeczą która łączy obie drużyny, chęć i radość z uprawiania tego sportu.

Ostatnia kolejka rundy zasadniczej była dla Ciebie chyba dość szczególna. Jak się grało przeciwko swoim koleżankom z macierzystego klubu? Fakt iż znasz wszystkie zawodniczki „na wylot" był atutem?
Szczerze to był to mecz na który czekałam od początku sezonu. Miałam duże ambicje by pokazać się z jak najlepszej strony. Cieszę, że oba spotkania przebiegły w miłej atmosferze. Ciężko powiedzieć, że był to atut. Znam prawie każdą zawodniczkę z Energi od kilku lat, ale na boisku różne rzeczy mogą się wydarzyć. Miałam może większy spokój dzięki temu. Trzeba pamiętać, że one również znały mój styl gry, choć muszę przyznać, że trochę mógł on się zmienić w tym sezonie.

W sobotnim meczu postawiłyście się bardzo mocno, była szansa na wygraną, zaś w niedziele Energa od samego początku kontrolowała mecz. Co sądzisz o grze Energii w tych meczach?
Niestety z mojej strony szkoda mi bardzo sobotniego meczu, gdyż nie odstępowałyśmy drużynie z północy przez cały mecz i można było wygrać to spotkanie. W niedzielnym spotkaniu jak widać po wyniku, Gdańsk odskoczył strzelając kilka bramek i ciężko było nam już je dogonić.
Energa zaskoczyła mnie pozytywnie taktyką jaką zastosowała oraz kilkoma ciekawymi zagraniami. Myślę, że Trener Ludwichowski dobrze poprowadził swoje podopieczne w tych meczach.


fot. flickr/IFF. Weronika Noga (nr 44) podczas meczu na MŚ Polska - Szwajcaria

Czas na ćwierćfinały. W Waszym składzie są dziewczyny z Zielonki, Trzebini, Zbąszynia i Gdańska. Będziecie mogły liczyć na wszystkie przyjezdne w ćwierćfinale?
Prawda, że są u nas osoby z innych miast. Dziewczyny z Zielonki grają w drużynie z Krakowa już drugi sezon i są bardzo dobrym wzmocnieniem. Co do Trzebini to tak jak było widać, na meczach z Gdańskiem, nie pojawiły się. Czy na wszystkie będziemy mogły liczyć? Wierzę, że tak. Ja w każdym razie na pewno przyjadę by wspomóc swoją drużynę. Mam nadzieje, że uda nam się znaleźć w czwórce najlepszych w kraju i każda będzie chciała mieć w tym swój udział.

Gdybyś miała już dziś wytypować podium, to na kogo byś postawiła?
(Śmiech) Trudno powiedzieć gdyż nawet faworyt może przegrać, to sport i różne rzeczy się dzieją. Mam jednak nadzieje, że na podium znajdą się Killerki... no i Energa też :)



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7484250