MAJA STENKA PO MECZU SUS Travel Trzebiatów - Energa Gdańsk2015-04-15

Po pierwszym przegranym meczu półfinałowym Energi z Trzebiatowem ze swoimi spostrzeżeniami dzieli się Maja Stenka.

Trzebiatów w pierwszej tercji spuścił nam niezły „łomot". Wynik 4:0. 2 tercja rozpoczęła się dla nas karą a później stratą 5 bramki. Trzebiatów mógł strzelić kolejne bramki a my musiałyśmy. Przeciwniczki bardzo skutecznie przerywały nasze akcje i blokowały strzały. Musiałyśmy jak najszybciej wziąć się w garść i udało się. Trenerzy dokonali zmian i okazało się, że to był bardzo dobry pomysł. Hat-trick Dzikiej - Agnieszki Ławickiej. Pozwoliło nam to uwierzyć, że nie jesteśmy na straconej całkiem pozycji w tym meczu. Grałyśmy do końca. Udało nam się doprowadzić do remisu na ok. 15 minut przed końcem meczu. Przy wyniku 5:5 dostałyśmy dwie kary, które były bardzo kontrowersyjne. Sędziowie w tym meczu się nie popisali. Oczywiście nie tłumaczę naszej przegranej tym, że sędziowanie tego meczu stało na bardzo niskim poziomie, bo Trzebiatów też czuje się pokrzywdzony. Przy remisie popełniłyśmy dwa kolejne proste błędy, które zakończyły się stratą kolejnych bramek. Wynik 7:5 a do końca niecałe 4 minuty i czas dla nas. Decyzja: gramy w 6. Udało nam się zdobyć 6 bramkę, która dawała nadzieję, aby doprowadzić do remisu i walczyć o wygraną w dogrywce. Do końca pozostało 2 minuty. Atakowałyśmy cały czas, siedziałyśmy na połowie przeciwnika. Obrona Częstochowy ze strony Trzebiatowa. Oddałyśmy kilkanaście strzałów przez ten czas. Świetnie spisywała się bramkarka – Agata Kownaca, która w niektórych momentach wyciągała „ 3 nogę"  i nie dawała się zaskoczyć groźnym strzałom z naszej strony. Syrena końcowa i wynik na tablicy 6:7.

W pierwszy meczu półfinałowym nie udało nam się pokonać bardzo dobrze przygotowanej i ustawionej taktycznie drużyny z Trzebiatowa. W tym meczu były od nas po prostu lepsze. Chciałyśmy jak najszybciej strzelić kolejne bramki. Niestety to Trzebiatów zachował zimną głowę i wykorzystał nasze niekiedy fatalne i proste błędy. Momentem kluczowym całego meczu moim zdaniem była pierwsza tercja. Trzebiatów strzelił jako pierwszy bramki, ustawił mecz i już nie atakował tylko czekał na kontry.

To był najsłabszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie. Mamy dużo rzeczy do poprawienia przez ten tydzień. Wyciągamy wnioski, zapominamy o tym meczu i z czystymi głowami przystąpimy do 2 półfinału.

 



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7484242