WYWIAD Z WOJCIECHEM MALAJKĄ REPREZENTANTEM POLSKI U192015-02-12
fot: Lech Kozubal

Przedstawiamy państwu kolejny wywiad z zawodnikiem reprezentacji Polski U19, który wystąpił na 10. Polsih Cup. Tym razem jest to Wojciech Malajka, który na co dzień reprezentuje UKS Fenomen Babimost. Zapraszamy do lektury. :)

www.pamreplica.co

W dniach 6-8 lutego brałeś udział w turnieju Polish Cup. Czy uważasz, że w zespole powołanym na ten turniej brakowało kogoś?
Wybór i selekcja zawodników na pewno nie była łatwa dla Trenerów. Z powodu kontuzji nie mógł wystąpić jeden z czołowych napastników Adam Fliegner.

W którym meczu zagraliście według Ciebie najlepiej?
Myślę że najlepsze spotkanie zagraliśmy w meczu z Niemcami. Wszystkie założenia taktyczne i indywidualne zostały zrealizowane. Spotkanie zakończyło się po naszej myśli wynikiem 7-4. Chcieliśmy pokazać że wejście do elity 8 najlepszych drużyn na świecie nie był na farcie.

Jakie emocje towarzyszyły Ci kiedy wychodziłeś na mecz z orzełkiem na piersi?
Za każdym razem jak mogę założyć koszulkę reprezentacji towarzyszą mi te same emocje. Jestem bardzo dumny i czuję się wyjątkowo że pośród tylu graczy to ja mam tą szansę, przywilej reprezentowania kraju. Motywuje mnie to do tego aby dać z siebie jeszcze więcej.


fot. Leszek Łopuszyński

Podczas turnieju Polish Cup zdobyłeś dwie bramki. Oba trafienia zanotowałeś podczas meczów rozgrywanych w Babimoście, czyli w miejscowości w której mieszkasz. Czy fakt, że grasz "u siebie" to była dla Ciebie jakaś dodatkowa motywacja?
Tak to prawda, zanotowałem dwa trafienia tylko w Babimoście. Zagrałem dwa mecze, które wypadły w moim mieście. Kontuzja w meczu z Danią wykluczyła mnie na pozostałe trzy mecze. Ostatecznie Trenerzy dali szansę drugiego występu w Babimoście przeciwko Szwajcarii i mimo kontuzji dałem radę rozegrać cały mecz. Motywacja pewnie że była, każdy zawodnik gdyby grał przed własną publicznością miałby motywację do pokazania się z jak najlepszej strony i zdobycia choć jednej bramki.

Mimo swojego młodego wieku już teraz jesteś jednym z liderów Reprezentacji Polski U19 i wydaje się że możesz być pewny powołania na MŚ Juniorów w maju br. Jak sobie z tym radzisz? Nie boisz się, że uderzy Ci do głowy "sodówka"?
Nie czuję się liderem zespołu, jestem młodym zawodnikiem i dużo jeszcze przede mną. Nie, nie boję się tego, bo wiem jakie jest życie. Wcześniej też osiągałem sukcesy i mój stosunek do unihokeja się nie zmienił. Lubię ten sport, chciałbym grać jak najdłużej w unihokeja na najwyższym poziomie, dlatego pozostanę przy tym, przy czym jestem.

Jaka atmosfera panuje w reprezentacji U19?
Atmosfera w kadrze jest naprawdę znakomita. Na pewno w kadrze U19 nie ma porobionych grupek jak to dzieję się w innych kadrach. Każdy każdego wspiera.


fot. Leszek Łopuszyński

W tym turnieju wystąpili zawodnicy, którzy przeszli przez kilka szczebli selekcji trenera Zmiarowskiego. Czy możesz powiedzieć jak ona przebiegała? Czy wiesz na co największą uwagę zwraca trener?
Trener na zgrupowaniach patrzył przede wszystkim jak odrabialiśmy pracę domową. Pierwsze dni zgrupowania przebiegały na sprawdzeniu naszej dyspozycji w testach sprawnościowych. Szybkość, skoczność, zwinność i wytrzymałość. Te cztery rzeczy są najbardziej potrzebne w grze w unihokeja. Trener zwraca uwagę na to czy myślimy o drużynie czy też nie. Mocno zapadł mi w głowę cytat Trenera Zmiarowskiego "Tylko mądrość może nas uratować".

Tak jak wcześniej wspomniałem jesteś jeszcze młodym zawodnikiem, jak radzisz sobie z obowiązkami szkolnymi i tymi sportowymi, czyli treningami?
Jestem zdania takiego, że każdy jeżeli tylko chce, jest w stanie pogodzić wszystkie sprawy. Kwestia wypracowania i ustalenia priorytetów, dla wszystkiego znajdzie się czas.
Na koniec chciałbym pozdrowić Magdę Chowaniec :)

 

Rozmawiał Kacper Tyczkowski



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7533240