JUNIORZY MŁODSI: WYPOWIEDZI TRENERÓW, ZAWODNIKÓW PO FINALE MISTRZOSTW POLSKI2014-05-13
Sezon 2013/2014 w kategorii Juniorów Młodszych to już historia. Mistrzem Polski została drużyna Ludźmierza, która obroniła tytuł Mistrzowski wywalczony w sezonie 2012/13. Przedstawiamy wypowiedzi zawodników oraz trenerów po Finale, który rozegrany został w Babimoście. 


Kacper Jaskierski (UKS Wiatr Ludźmierz):  Pierwsze spotkanie (z Łochowem) rozpoczęliśmy trochę spięci, lecz gdy trema minęła pokazaliśmy swoje umiejętności. Drugi mecz, w którym stanęliśmy przeciwko Fenomenowi Babimost był dla nas wszystkich najbardziej wyczekiwanym meczem sezonu. Każdy wiedział że to spotkanie może być decydujące w walce o mistrzostwo. Był to nasz najlepszy mecz w całym turnieju. Daliśmy z siebie wszystko i pokonaliśmy gospodarzy 8:4.  W trzecim spotkaniu zmagaliśmy się z drużyną, którą można określić największą niespodzianką finałów. Nowa Łódź – zdobywcy trzeciego miejsca. Przewyższaliśmy ich organizacją gry, walorami technicznymi i taktycznymi. Nie zdołali nas ugryźć. Mecz zakończył się wynikiem 6:0. Kolejny dzień zmagań rozpoczęliśmy od wysokiej wygranej z WSU Wierzchowo (11:4). Naszym przeciwnikom brakowało wiary w to, że mogą wygrać. Wysokie prowadzenie w pierwszej części spotkania dało możliwość eksperymentowania. Na boisko weszli nasi najmłodsi zawodnicy. Jednemu z szóstoklasistów udało się strzelić gola, ale stracili 3 bramki. W trzeciej odsłonie wróciliśmy do podstawowego składu i dobyliśmy jeszcze cztery oczka. Do ostatniego meczu przystąpiliśmy rozluźnieni, mieliśmy już mistrzostwo w kieszeni. W drugiej tercji przegrywaliśmy 1:3. Porządna reprymenda od trenera zmotywowała nas do dalszej gry i tą część gry zakończyliśmy 3:3. W trzeciej odsłonie zdobyliśmy kolejne 3 bramki, a straciliśmy jedną.  Ten sukces był okupiony olbrzymim wysiłkiem na treningach, pracą zarówno naszą jak trenera Rafała Pelczarskiego i prezesa Edwarda Pazdura, bez których nie moglibyśmy nawet marzyć o mistrzostwie.

Marcin Grześkowiak (UKS Junior Kębłowo): W dniach 10/11.05 rozegraliśmy Finał mistrzostw Polski , z tego co widziałem wszystkie drużyny były bardzo zmobilizowane , my byliśmy równie zdeterminowani by zdobyć pierwszy w historii medal. Niestety po pierwszym dniu mieliśmy bilans 1 zwycięstwo i 2 remisy , co nie dawało nam gwarancji medalu , musieliśmy wygrać w następnym dniu z Babimostem lub tez z Ludźmierzem , niestety drużyny okazały się dla nas za silne i ostatecznie wylądowaliśmy na 4 miejscu mimo to uważam , że dla nas to i tak wielkie osiągnięcie. Gratuluje Medalistom 


Sebastian Sternicki (ULKS Olimpia Łochów): Nasza drużyna nie wypadła na tych finałach pozytywnie, jednakże jesteśmy zadowoleni że udało nam się aż tam dotrzeć. Turniej był bardzo dobrze zorganizowany, mieliśmy okazję zagrać na powierzchni unihokejowej, zawsze coś. Jechaliśmy z ambicjami o medal, trochę zabrakło, popełniliśmy zbyt wiele prostych błędów by być trzecią najlepszą drużyną w Polsce. Dziękuję całej drużynie! Pozdrawiam florbalki.pl

Rafał Fijałkowski (UKS Nowa Łódź "trener")Po Finale jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku jaki uzyskaliśmy. Brązowy medal jest to dla nas duży sukces. Cały turniej przebiegał dla nas szczęśliwie i można powiedzieć, że wszyscy grali dla nas. Dwa remisy przeciwników w pierwszym dniu dały nam szansę na medal wystarczyło tylko wygrać z Łochowem i czekać na wyniki Kębłowa. Na szczęście wszystko potoczyło się po naszej myśli. Świetnie w naszej bramce spisał się Mateusz Foryś, który nie zawiódł w najważniejszych meczach. Cały zespół wywalczył medal ambicją, ponieważ odstawaliśmy trochę technicznie od innych zespołów, ale właśnie wywalczyliśmy medal całym zespołem i wszyscy mają swój udział w zwycięstwie.


Patryk Kaczmarek (UKS Junior Kębłowo "trener"): Turniej Finałowy nasza drużyna zakończyła na czwartym miejscu, jest to najgorsze miejsce dla sportowca, jeżeli walka toczy się o medale. Wywalczenie czwartego miejsca w Polsce przez Juniorów było najwyższym miejscem w historii naszego klubu. Osobiście mogę wypowiedzieć się tylko i wyłącznie na temat niedzielnych spotkań. W niedziele graliśmy z  Fenomenem Babimost oraz Wiatrem Ludźmierz były bardzo wyrównane. Najbardziej szkoda meczu z Babimostem, gdzie w samej końcówce straciliśmy bramkę, która oddaliła nas od medalu. Ostatni mecz z Ludźmierzem również było bardzo zacięte i w pewnym fragmencie gry prowadziliśmy już 3-1 i myśleliśmy, że chłopaki kontrolują przebieg spotkania, okazało się całkiem inaczej i po końcowej syrenie ogarnął nas smutek. Z tego miejsca chciałem serdecznie pogratulować chłopakom za wkład w cały sezon i walkę do samego końca. 

Wojciech Komperda (UKS Wiatr Ludźmierz): Finał juniorów młodszych był bardzo dobrze zorganizowany . Ucieszył mnie widok położonej maty Gerflor ponieważ dla bramkarza jest to najlepsza nawierzchnia do szybkiego przemieszczania się przy tym nie niszcząc stroju. Nastroje przed meczowe były różne szczególnie największy stres był przed meczem z Fenomenem, który mimo mocno osłabionego składu miał możliwość odebrania nam tytułu . Już po meczu okazało się, że nie taki diabeł jak go malują . Mecze innych zespołów były bardzo wyrównane o czym świadczą wyniki meczów . Szczególnym zaskoczeniem dla mnie i całego mojego zespołu był debiut drużyny z Nowej Łodzi, która wywalczyła brąz .

Mateusz Foryś (UKS Nowa Łódź): Mecze w Babimoście były jednymi z najlepszych meczów w karierze wielu zawodników naszego klubu. Wszyscy zawodnicy zaprezentowali maximum swoich umiejętności. Cieszy mnie fakt że pomimo tego że trenujemy tylko od półtora roku potrafimy walczyć bark w bark z takimi potęgami unihokeja jak Babimost czy Ludźmierz.


Patryk Kaczmarek


POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7483516