CORAZ BLIŻEJ MISTRZOSTW ŚWIATA - WYWIAD Z KASIĄ PABIS2014-04-14
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Kasią Pabis, która reprezentuje barwy Trzebini, ale regularnie występuje też w koszulce z Orzełkiem na piersi. Aktualnie srebrna medalistka Mistrzostw Polski, wybrana do All Stars turnieju finałowego, jedna z bardzo dobrze zapowiadających się zawodniczek polskiego unihokeja.

Kamil: Witam Kasiu, bardzo mi miło, że będę mógł przeprowadzić z Tobą wywiad.
Kasia Pabis: Cześć Grubcio.

K: Tak więc zacznijmy od tego jak zareagowałaś na powołanie, jak i kiedy dowiedziałaś się o tym, że zagrasz na Mistrzostwach?
KP: Dowiedziałam się ze strony Polskiego Związku Unihokeja po całym dniu odświeżania. Baaaardzo się ucieszyłam i byłam zaskoczona, że spośród tylu świetnych dziewczyn do ostatecznej dwudziestki trenerzy wybrali też mnie. 

K: Brakuje Ci kogoś na tej liście? Chciałabyś kogoś wymienić, zamienić czy dowołać?
KP: Szczerze mówiąc to staram się o tym nie myśleć, te decyzje należna do trenerów. Na pewno wiedzą, co robią i wybrali optymalnie najlepszy skład i tego się trzymajmy.

K: Nie pierwszy raz powołano Cię na taką imprezę, często brałaś udział w zgrupowaniach i turniejach z kadrą, możesz nam przybliżyć jak wygląda to od strony zawodników? Jaka jest atmosfera, co czujecie i jak zachowujecie się na wyjazdach? Czy to wszystko różni się od tego co na co dzień macie w klubach?
KP: No właściwie na taka ważną imprezę to pierwszy raz, ale reszta się zgadza. Atmosfera wiadomo raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze staramy się aby była jak najlepsza. Wiemy też po co tam jesteśmy, do czego dążymy, dlatego wkładamy dużo serducha w każdy trening i dajemy z siebie wszystko. Na pewno rożni się nieco od pracy w klubach, myślę że jest większa presja pokazania się z jak najlepszej strony.

K: No więc mam rozumieć, że na tym turnieju zobaczymy jeszcze lepszą Kasię niż ta która zdobyła srebrny medal MP?
KP: Kasia sama nic nie zdobyła, wszystkie bardzo długo na to pracowałyśmy i dużo poświeciłyśmy. Ostatnio nie grało mi się zbyt dobrze, dlatego mam nadzieję że na Mistrzostwach będzie dużo lepiej

K: Jakie to uczucie najpierw grać przeciwko komuś i chcieć wyrwać mu najmniejszy punkt z gardła, a jakiś czas później z tą samą osobą walczyć w jednej drużynie? Ciężko się przestawić?
KP: Mi to nie sprawia żadnego problemu. Wiadomo że jeśli gramy przeciwko sobie to nie odpuszczam ale to zostaje na boisku. Po meczu o tym nie myślę, a na zgrupowaniach mamy trzymać się razem i pracować nad dobrą atmosfera. Tam jesteśmy taką kadrową rodzinką.

K: Wiele osób chciałoby być na Twoim miejscu, grasz w kadrze, zdobywasz medale, dobrze się uczysz o czym pewnie nie wszyscy wiedzą i do tego masz jeszcze czas dla przyjaciół i znajomych. Zdradź wszystkim swoją receptę na sukces, jak to wszystko pogodzić?
KP: Ciężko jest z tym czasem dla znajomych i przyjaciół, z nauką też, ale jak się chce to się da. Dużo pracy, serduszka, wsparcia od najbliższych cudownych ludzi... Nic więcej nie trzeba.

K: To teraz przejdźmy do samych mistrzostw, którego z rywali obawiasz się najbardziej, dlaczego i kogo obawiasz się najmniej? 
KP: Obawiam się każdego przeciwnika, zdaje sobie sprawę z tego, że każdy przeciwnik będzie bardzo ciężki do zatrzymania. Ale myślę, że z każdym jesteśmy w stanie powalczyć o zwycięstwo. 

K: Bardzo wymijająca odpowiedz, która mnie nie satysfakcjonuje i czytelników pewnie też. Trenerzy na pewno analizowali grę przeciwniczek i przekazali Wam informacje o innych drużynach, któryś styl reprezentowany przez przeciwników szczególnie Ci nie odpowiada?
KP: Nie znam wszystkich drużyn, wiec trudno mi oceniać. Obawiam się Czech, bo na Polish Cup przegrałyśmy 8:3, ale mam nadzieję, że uda nam się wyeliminować błędy i powalczymy jak równy z równym. Finlandia też będzie wymagającym, zdeterminowanym rywalem, który chce powtórzyć wynik sprzed dwóch lat.

K: MŚ to świetna okazja do wypromowania swojej osoby i szansa, że ktoś z lepszych lig złoży Ci ofertę współpracy teraz czy za jakiś czas. Traktujesz unihokej na tyle poważnie by myśleć o zawodowej grze? Co by się stało gdybyś po tym turnieju dostała ofertę choćby z Czech?
KP: Traktuje unihokej bardzo bardzo poważnie ale myślę, że wyjazd na przykład do Czech to poważna decyzja. Mam tu przecież szkołe i cudownych ludzi. Nie mogłabym chyba wszystkiego tak po prostu zostawić.

K: Chodzi mi o Twoją przyszłość, widzisz się w zawodowym unihokeju czy raczej w normalnej, aczkolwiek wymarzonej pracy?
KP: Nie mam pojęcia. Na razie nie mam żadnej wizji na przyszłość, więc wszystko jest możliwe. Czas pokaże.

K: Tak więc bardzo dziękuję za wywiad, życzę powodzenia na turnieju, wielu bramek, dobrej gry jak i w życiu prywatnym! :)
KP: A dziękuję bardzo, wzajemnie i udanej operacji. :)


Kamil Zawistowski
zdjęcia- Oficjalny profil PUKS Trzebinia na Facebook'u oraz prywatne źródła Kasi Pabis



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7484259