EKSTRALIGA SENIORÓW: PIERWSZA BITWA W ŚWIĘTEJ WOJNIE O FINAŁ2014-03-21
Zespół Madex Górali oraz Worwy Szarotka już w sobotę zmierzą się w pierwszym półfinałowym spotkaniu rozgrywek o Mistrzostwo Polski seniorów. Początek meczu w hali sportowej na Niwie zaplanowano na godzinę 19.30. Zapowiadają się wielkie emocje.


O wskazanie stu procentowego faworyta trudno się pokusić. Nie brakuje opinii, że będą to najbardziej zacięte derby od lat. Niemniej z czysto statystycznego punktu widzenia, więcej szans daje się Góralom, którzy trzeci rok z rzędu bronią tytułu i od ponad dwóch lat regularnie wygrywają derbowe pojedynki (w tym sezonie 11:10 po dogrywce i 10:5)

Mistrzowie Polski sezon zasadniczy skończyli na miejscu drugim (pierwsza była MUKS Zielonka) z bilansem 13 zwycięstw i 1 porażki. Przegraną w ostatniej kolejce z zespołem z Zielonki, przerwali trwającą od 17 grudnia 2011 roku, serię ligowych zwycięstw. Problemem może być brak w składzie na pierwszy półfinałowy mecz czwórki hokeistów: Patryka Wronki, Filipa Wielkiewicza, Damiana Tomasika i Konrada Stypuły, którzy w tym samym czasie walczyć będą z drużyną MMKS Podhale w Sanoku w finałowym meczu o Mistrzostwo Polski juniorów. Zabraknie również innego mocnego punktu zespołu, Karola Pelczarskiego.


- Na pewno z tymi zawodnikami byłoby łatwiej. Każdy z nich chociażby w ostatnich meczach derbowych potwierdził, że daje dużo naszej drużynie. Niestety nie na wszystko mamy wpływ. Mimo tych osłabień wcale nie uważam, ze stoimy na straconej pozycji. Bez tych zawodników potrafiliśmy chociażby wygrać mecz w Zielonce. Jeżeli zagramy konsekwentnie w defensywie i skutecznie w ofensywie, to myślę, że stać nas na pokonanie Szarotki. Wprawdzie ten pierwszy mecz jeszcze nie rozstrzyga rywalizacji, ale na pewno zwycięzca tego meczu zyska sporą przewagę w perspektywie kolejnych meczów  – uważa kapitan Górali, Piotr Kostela.


Dla Szarotki ostatnie lata to seria upokorzeń. Szczególnie ubiegły sezon, zakończony na trzecim, najgorszym w historii klubu miejscu, pozostawił olbrzymi niesmak. Teraz 11-krotni Mistrzowie Polski chcieliby zmazać tę „plamę".

- Pozytywnie jesteśmy nastawieni do tej półfinałowej batalii z Góralami. Na derbowe mecze, w których nie tylko wynik jest stawką, ale przede wszystkim sam prestiż, motywować nikogo nie trzeba. Faworytem są Górale i myślę, że to głównie na nich ciąży presja. My możemy wygrać, oni muszą. Stać nas na niespodziankę. Ciężko wskazać element, który będzie decydujący. Ważna będzie skuteczność w ofensywie, ale i postawa obu bramkarzy. Dużo też zależeć będzie od tego, komu będzie sprzyjało szczęście – uważa grający trener Szarotki, Michał Dziurdzik.

W półfinale gra się do dwóch zwycięstw. Drugie i ewentualnie (w przypadku remisu 1:1) trzecie spotkanie zaplanowano na 5 i 6 kwietnia. W drugiej parze rywalizują zespoły MUKS Zielonka oraz Absolwenta Siedlec.

autor: Maciej Zybek (www.podhaleregion.pl)
dodał: Patryk Kaczmarek


POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7533267