PODSUMOWANIE TRZECIEGO DNIA ELIMINACJI W ŁOCHOWIE2014-01-31
Za nami trzeci dzień Eliminacji do Mistrzostw Świata w Łochowie, opisując w skrócie dzisiejsze pojedynki możemy powiedzieć, że wszystko poszło po myśli tych, którzy chociaż trochę interesują się unihokejem. Finowie dorzucili sobie kolejne punkty do woreczka, podobnie zrobili Rosjanie i obie drużyny z kompletem punktów jutro przystąpią to potyczki przeciw sobie. Polsce udało zdobyć pierwsze punkty, chociaż nie było to dla nich proste zadanie.



Rosja pewnie pokonała swojego przeciwnika i umocniła się w tabeli turnieju rozgrywanego w Łochowie. Francuzi, którzy dalej zostają bez punktów, nie zostali dopuszczeni do słowa w tym meczu, a na 9 bramek rosyjskiej drużyny odpowiedzieli tylko 2. Jutro Rosjanie będą walczyć o pierwsze miejsce z Finami, oczywiście w ostatnim dniu turnieju zagrają jeszcze z Hiszpanią, jednak wszyscy znamy zdecydowanego faworyta tego meczu.



W meczu zdecydowanych faworytów turnieju, czyli Finów z Ukrainą nie było niespodzianki, a sytuacja ze zdjęcia powtórzyła się aż 28 razy w tym spotkaniu. Jeśli zawodnicy ukraińskiej drużyny mieli jakiekolwiek nadzieje na dobry występ w tym meczu, to niestety się one nie spełniły. Papierowy tygrys nie dał szans swojemu przeciwnikowi i wręcz pożarł go żywcem nie tracąc żadnej bramki. Ukraina ma za sobą już wszystkie teoretycznie ciężkie mecze, a zostały jej do rozegrania spotkania z gospodarzami turnieju i Hiszpanią. 



Zwykło się mówić, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna... Jeśli z tej perspektywy będziemy oceniać występ Polaków w meczu z Hiszpanami to możemy zdecydowanie powiedzieć, że są prawdziwymi mężczyznami i zrobili co do nich należało. Niestety jeśli weźmiemy pod uwagę cały mecz, jego przebieg, styl gry i co chyba najważniejsze dla kibiców efektowność meczu to nie możemy powiedzieć, że był to świetny mecz w wykonaniu naszych zawodników. Pierwsze dwie tercje to ciągły spacerek i drzemki naszego zespołu, na szczęście nasze i samych zawodników obudzili się oni w trzeciej tercji zaczęli robić, to co do nich należy i najważniejsze jak należy. Dopiero w 45 minucie spotkania udało się zdobyć pierwszy raz prowadzenie w tym meczu, który pewnie większość z kibiców z góry określiła mianem wygranego. Dopiero w ostatnich minutach udało się poprawić bilans bramkowy i mecz zakończył się wynikiem 7-3, co ostatecznie wszystkich nas powinno ucieszyć...

Więcej zdjęć tutaj - LINK

Kamil Zawistowski
foto from IFF profile at flickr.com


POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 7434978